Michał Maniara (ur. w 1970 r. w Czeladzi), znany też jako „Ociec”, to prawdziwy dobry duch Banana Boat – menedżer zespołu i jednocześnie wykonawca partii środkowych. Jego wiele mówiący pseudonim sugeruje istotność jego niewidzialnej dla publiczności roli: istotnie, Michał od lat trzyma pieczę nad „niesforną gromadką” swoich zespołowych przyjaciół, dbając o sprawy organizacyjne grupy. Motywując swoją załogę, a – gdy trzeba – czasem ją dyscyplinując, Michał nawiguje tak, by Banana Boat bez szwanku wychodziła z każdego sztormu, by nie utknęła w strefach ciszy i zawsze bezpiecznie omijała rafy i mielizny „szołbiznesu”. Jednak Ociec skleja Banany w zespół nie tylko poza estradą: to właśnie jego baryton spaja tenory i bas, wypełniając harmonijnie przestrzeń między nimi – to jego „środki” odpowiadają za właściwe brzmienie sekstetu. Choć na koncertach Banana Boat bywa najczęściej mistrzem drugiego planu, potrafi też pięknie prowadzić piosenki, choć aranżerzy, rozumiejąc istotność jego łączących partii, rzadko mu na to pozwalają. Pomysłowy, inspirujący, rozważny, ale też odważny – Michał jest znakomitym żeglarzem i motorowodniakiem (ma na swoim koncie rejsy po różnych akwenach – od Bałtyku po basen Morza Śródziemnego, od Karaibów po Azory i Kanary, od Mazur po Pogorię IV i od Sandomierza po Warszawę!). Jego miłości do żeglowania dorównuje tylko miłość do piękna – Ociec, zespołowy znawca sztuki nowoczesnej i eleganckich aranżacji wnętrz, potrafi z zapałem dyskutować o designie i zawsze jako pierwszy umie wypatrzyć najładniejszą żaglówkę w porcie, najładniejszy obraz w galerii, czy najładniejszy ciuch w ciucholandzie. Jako człowiek morza, znawca motoryzacji, mistrz kierownicy, fascynat ciekawego wina, miłośnik etnicznej kuchni, Michał więc jest upostaciowieniem pasji życia we wszystkich jego odcieniach. Wszystkich, bo choć na estradach świata całym sobą wyśpiewuje miłość do morza, na co dzień Michał Maniara – doktor nauk medycznych – jest cenionym stomatologiem, znanym z wyjątkowej delikatności, autentycznego zaangażowania w dobrostan pacjenta i pełnego profesjonalizmu. Bez wątpienia zatem, Michał to człowiek wielu talentów, a jednocześnie lojalny, odpowiedzialny, mądry przyjaciel, który wesprze dobrym słowem, bunty na pokładzie rozładuje dowcipem, a gdy trzeba – niczym prawdziwy ojciec tupnie nogą, żeby Bananowa Łódź nie zeszła z właściwego kursu.
